Klub Samochodów Terenowych Żubry Kraków

 
 
zubry logoPUSTYNNA BURZA 2010

Pustynna Burza

Dnia 14 Sierpnia odbyło się pierwsze, otwarte tyczenie trasy rajdu Jesienny Żubr 2010. 

W punkcie zbornym na torze CRA w Białym Kościele zjawiło się około 10 samochodów, reszta dojechała bezpośrednio do pierwszego obozowiska na OS w Ogrodzieńcu, o roboczej nazwie "KSIĘŻYC". Łącznie zjawiło się kilkanaście samochodów. Po szybkim zapoznaniu z terenem, udostępniliśmy go naszym klubowym kolegom pod testy Nemesisa. Część z nas została obserwować angielską boginie zemsty w akcji, reszta udała się na pobliski odcinek o tajemniczej nazwie "BUNKRY". Tam podzieliliśmy się na trzy grupy i zaczęliśmy badać teren w poszukiwaniu ciekawych punktów na trasę przyszłego odcinka specjalnego. W międzyczasie dzielna załoga z Gelandy rozpoczęła przeprawę przez pierwsze bagno. Po zakrztuszeniu silnika i awarii wyciągarki musieli skorzystać z pomocy Patrola Chudego. Po zakończeniu Badania "Bunkrów" udaliśmy się z powrotem na "Księżyc" by nieco pojeździć i przetestować jeziorka. Monika i Krzysiek, nowe Żubry,  zbyt dosadnie wzięli sobie do serca pojęcie "próba wodna" i był to dla nich koniec off-roadu tego dnia. Po odpoczynku i schłodzeniu się w wodzie, wszyscy oprócz ekipy wyciągającej Patrola z jeziora udali się do Olkusza na spotkanie z Józefem Cabałą, naszym pustynnym gospodarzem. Pokazał on nam nowy, wspaniały piaskowy OS, któremu zgodnie nadaliśmy kryptonim "DAKAR". Prawdziwa zabawa się zaczęła. Ryk rozgrzanych na maxa silników, rozbryzgi piachu i palące słońce ożywiły naszą wyobraźnie. Czerwony Bowler migający w lusterkach też podkręcał atmosferę do tego stopnia, że podobno niektórzy zobaczyli palmy. Po wytrwałym rozjeżdżaniu Dakarowej kuwety i mierzeniu sobie czasów okrążeń nadszedł czas by dać odpocząć zagotowanym maszynom. Po krótkim pikniku zostawiliśmy Bowlera wraz z serwisówką tam gdzie czuł się najlepiej i udaliśmy się do Olkusza odkurzyć nasz stary prolog sprzed 2 lat. Jeździliśmy tam w kółko do zmroku, część osób została na stacji benzynowej repecić pojazdy. Po koniecznych naprawach niektórzy pojechali do Krakowa, reszta została na imprezie na którą zaprosił nas gospodarz. Niedziela przebiegała raczej leniwie, lecz mimo strug deszczu pojawiliśmy się w Białym Kościele pokibicować załogom uczestniczącym w zmaganiach Jurajskiego Pucharu Off-Road. Popołudniem rozpoczął się odwrót w kierunku Krakowa. Mimo iż w ciągu jednego dnia zapoznaliśmy się jedynie z mniej więcej połową trasy, najważniejsze jest to, że mogliśmy poznać nowych członków klubu, zawodnicy zobaczyli Żubry przy pracy i przede wszystkim wszyscy dobrze się bawiliśmy.
Zdjęcia z Pustynnej Burzy

RAJD "ZŁOTY ŻUBR"

Mimo klęsk żywiołowych, długotrwałego monsunu (przez który omal nie zmieniliśmy nazwy na RAIN Challenge), mimo awarii sprzętu  oraz rozlicznych problemów administracyjnych udało się wszystko dopiąć na ostatni guzik.  Dopisali sponsorzy, dopisali zawodnicy (15 załóg przy takim nagromadzeniu imprez to sukces) i co najważniejsze dopisała pogoda.  Jak gdyby specjalnie z okazji naszego zlotu niespodziewanie wyszło słońce i  podkręciło pozytywną atmosferę. Wszystkie cztery odcinki specjalne przebiegały bez większych zakłóceń, próby przejazdu pozwoliły "odsiać ziarno od plewu" wśród zawodników i samochodów, a baza rajdu służyła miejscem do odpoczynku po trasie.

Gdy ogarnęliśmy się po wieczorku terenowca przyszedł czas na charytatywną część Złoty Żubr 2010imprezy. Przez 9 godzin nasi zawodnicy,  klubowicze i sympatycy wozili za darmo dzieci niepełnosprawne, oraz za opłatą wszystkich zainteresowanych. Dzięki temu mimo zacieśnionego budżetu rajdu udało się zebrać na szczytny cel ponad  400 zł. Największą atrakcją niedzieli były dwa kuriozalne pojazdy, które nie uczestniczyły w naszym rajdzie, ale przyjechały specjalnie na wożenie dzieci. Perły brytyjskiej motoryzacji - zabytkowy wóz pancerny Ferret prezentujący piękno i moc militarnej motoryzacji  oraz jeżdżący w barwach naszego klubu potwór klasy T1 Bowler  Nemesis, który przyjechał wraz z efektowną serwisówką.

Bardzo dziękuje ?leśnej prężnej grupie?, czyli naszym Żubrowym tyczycielom tras, oraz wszystkim osobom z poza klubu które nam pomogły w obliczu klęski żywiołowej. Odwaliliście kawał dobrej roboty przedzierając się przez kolejne ?jądra ciemności? kasując pojazdy i tracąc zdrowie by trasa powstała na czas.

Dziękujemy  naszym sponsorom: COMPENSA, PK INWESTOR, DRAGON WINCH, LAND SERWIS, JANPOL4x4 RAKO. Bez waszej pomocy impreza wyglądałaby bardzo skromnie.

I najważniejsze ? Dziękujemy naszym zawodnikom, bo to w końcu dla was zrobiliśmy ten zlot.  Za to że wybraliście naszą, Żubrową imprezę, za to że bawiliście się w duchu fair play, łącząc sportowe współzawodnictwo i dobrą zabawe i przede wszystkim za Niedzielną pomoc w wożeniu dzieci i zbiórce pieniędzy na dom dziecka.

Dyrektor Zlotu Tomasz Rzepecki

Zdjęcia Sylwii z trasy extreme


Pomoc dla zalanego Sandomierza - transport darów 22.06.2010 Land Serwis i Żubry Kraków

Operacja  "Sandomingo"  zakończyła się pełnym sukcesem.

Około południa wyruszyliśmy z zebranymi darami kierując się do Sandomierza. Z powodu wypadku ciężarówki na trasie kilkanaście kilometrów przed Sandomierzem zmuszeni byliśmy poszukać objazdu. Jechaliśmy wzdłuż Wisły, mijaliśmy po drodze zalane pola, podmokłe zagajniki, sady stojące w zielonej gnijącej wodzie oraz umocnienia wybudowane z tysięcy białych worków z piaskiem. Nad wszystkim unosiły się chmary komarów. Na terenach najmocniej doświadczonych przez żywioł zalega kilkudziesięciu centymetrowa warstwa piasku rzecznego naniesionego przez powódź. W wielu miejscach woda wciąż stoi, na terenie jednego z osiedli w Sandomierzu wciąż utrzymuje się około metrowy poziom.

Centrum akcji pomocy powodzianom znajduje się w hali sportowej w centrum miasta. Zaimprowizowano tam magazyn darów napływających z całej polski. Stamtąd dary dystrybuowane są do najbardziej potrzebujących. Zaopatrzenie w prowiant i najpotrzebniejsze produkty odbywa się za pośrednictwem wojskowego Stara 6x6.

Jako że ewakuacja z zalewanych terenów odbyła się nagle, po pęknięciu wałów większości powodzian nie udał się uratować dobytku. Około 2 tysiące osób których domy nie nadają się do zamieszkania, czasowo zakwaterowano w internacie Zespołu Szkół w Sandomierzu oraz innych lokalach zastępczych przygotowanych przez miasto. Wiele z tych domów nadaje się tylko do rozbiórki. Jak twierdzi Szef Sztabu Powodziowego nie ma zagrożenia epidemiologicznego, Sanepid bada na bieżąco wodę w miejskim wodociągu.

Powodzianom najbardziej w tej chwili potrzebne są podstawowe narzędzia dzięki którym będą mogli rozpocząć usuwanie skutków powodzi i odbudowę domostw, oraz ubrania robocze.

Dary które zebraliśmy przekazaliśmy do magazynu Sztabu Powodziowego celem posortowania i rozdzielenia na paczki dla potrzebujących.

Dziękujemy wszystkim darczyńcom dzięki którym akcja ta doszła do skutku.
Paweł Rzepecki

Kilka zdjęć z transportu darów tutaj
 

Galeria KST Żubry Kraków                                                                                                                               Statut KST Żubry Krakówsponsorzy Złoty Żubr 2010

?